Mirriel - Forum Literackie

Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie...
Obecny czas: 09 Wrz 2010, 12:02

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 9 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 05 Lut 2009, 18:25 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 01 Sie 2008, 14:01
Posty: 67
Miejscowość: Śląsk
Płeć: Kobieta
Ot, kolejna próba samobójcza.


***

twoja nieobecność jest wręcz
materialna i brak
twojego zapachu niepokojąco drażni
mój węch

tak gęsto tu od bezciebie
że aż spod palców snopy zielonych iskier
- zapłoń, zapłoń! –
i niety znikasz
ulgowestchnienie

a potem tylko cała noc
z kubkiem na wąskim parapecie
w czarnej dziurze gubią się nawet myśli

nietęsknota warta jest wszystkiego

_________________
JAM KRUKONKA. MAM MÓZG I NIE ZAWAHAM SIĘ GO UŻYĆ!

obserwacje:
wieczorne
biologiczno-społeczne
dalekobieżne
zapełnione
przełomowe


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 05 Lut 2009, 19:17 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 11 Sty 2009, 17:09
Posty: 27
Płeć: Kobieta
No, widzę, że postanowiłaś pobawić się neologizmami - to się chwali ^^ Szczególnie podoba mi się wers:
Cytuj:
tak gęsto tu od bezciebie

I chyba neologizmy to niestety jedyna rzecz, która chroni ten wiersz przed wtórnością... Bo wierszy na temat tęsknoty za ukochaną osobą jest na pęczki. I jeśli chcesz coś tutaj jeszcze dodać, to same neologizmy nie wystarczą, by Twój wiersz zapadł w pamięć. A "czarna dziura" to już w ogóle... ;] Wiesz co mam na myśli, prawda?
Ale pracuj, pracuj! Jutro będzie lepiej! Pozdrawiam!

_________________
"...a ja i tak noszę szminkę w kieszeni, odkąd wiem, że masz bardzo piękne usta." - Halina Poświatowska


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 05 Lut 2009, 22:12 
Offline

Dołączenie: 04 Gru 2008, 12:52
Posty: 72
Płeć: Kobieta
I znów sugestywny obraz - ładnie, ładnie. Licealistko, pozwól kalkom wegetować, byle porządnie się prezentowały. Nie sądzisz że paluch wycelowany w „banał,” z czasem staje się monotonny?
To gwiazdkowe dziecię Piega jest szczere, przywodzi na myśl zadumę Herberta nad różowym uchem; podmiot chce napisać wiersz „ale nie taki żeby powiedzieli też sobie temat wybrał pozuje na oryginała”. Wbrew pozorom każda tęsknota należy do odmiennego gatunku, aż dziw, że nie szukają biologów, speców od tęsknoty. Opowieść podmiotu zawłaszcza sobie historię kubka, parapetu. A to piękna historia.
Pieg ogłosił nam tajemnicę. Nie nazwałabym jej banałem. Sądzę, że byłaby to ogromna nieczułość. Tymczasem przeczytam tajemnicę jeszcze raz. Szeptem.

_________________
The revery alone will do
If bees are few

E.Dickinson


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 05 Lut 2009, 23:07 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 25 Mar 2007, 23:28
Posty: 270
Miejscowość: Szetkowice
Płeć: Kobieta
No niestety, choć są w tym wierszu momenty ujęte całkiem zgrabnie pod względem stylistycznym, jak na przykład pierwsza zwrotka, to jednak wiersz nie przykuł mojej uwagi.
Czemu? Myślę, że to wszystko przez tę wtórność. Wiesz, nie chodzi mi o to, żeby koniecznie zawsze pozować na oryginała, jak to ujęła Panna Anna, ale niestety, jak czytam setny wiersz ktry ujmuje temat w ten sam sposób, to po prostu odczuwam już pewne znudzenie.
Czasem lubię poczytać wiersze zawierające neologizmy (zwłaszcza mistrza w tej dziedzinie, Łukasza Szafrańca, polecam!), ale tutaj mam wrażenie, że zostały wciśnięte jakby na siłę, by jakoś urozmaicić wiersz. Myślę, że można by się obyć bez tych neologizmów, treści by to za bardzo nie zmieniło. I tak na przykład: zamiast
Cytuj:
tak gęsto tu od bezciebie

wystarczyło napisac po prostu:
Cytuj:
gęsto tu bez ciebie

Naprawdę, czasem nie ma sensu komplikować na siłę wiersza, gdy można ująć go prostymi słowami.
No cóż, weny życzę i pozdrawiam
Charlox

_________________
"Wysunąłem się z jej ramion, tylko po to, by paść do jej kolan, by przyrzec wieczystą miłość i – muszę przyznać – w tamtej chwili wierzyłem w to... "
Pierre Choderlos de Laclos - Niebezpieczne związki


http://szafa.prezentacje.pl

Moja pisanina:
Sny nagonasienne
Droga do Kisłowodzka
Mój lj


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 05 Lut 2009, 23:26 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 08 Wrz 2008, 13:18
Posty: 64
Miejscowość: Polska :)
Płeć: Kobieta
To się nie zgodzę z Charlox, a co! xD
Neologizmy w tymże wierszu, są jak najbardziej trafione i to one tworzą w utworze ten przyjemny klimacik ^^
I bynajmniej niczego nie komplikują.

Teraz komentarz właściwy:
Podobało mi się. Głównie, właśnie przez te neologizmy. To naprawdę, jest sztuka, żeby stworzyć trafiony neologizm. Mi na przykład, kiepsko to wychodzi.

Nie ma co rąk łamać nad tematem. W tym wierszu tęsknota została ujęta w ciekawy sposób, który w niczym nie przypomina banałów z serii "Jaka ja biedna, utęskniona"

Czyli, że..Jestem zdecydowanie na tak! ;)

Życząca Wena
Air

_________________
Voldemort to kobieta, a matką Rona jest Bazyliszek, czyli:
Baśń tysiąca i jednej autorki.
- - - - -
Mój LJ


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 06 Lut 2009, 17:56 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 22 Maj 2005, 11:33
Posty: 441
Miejscowość: z krypt i ze skryptów
Płeć: Kobieta
Charlox napisał(a):
I tak na przykład: zamiast
Cytuj:
tak gęsto tu od bezciebie

wystarczyło napisac po prostu:
Cytuj:
gęsto tu bez ciebie

Naprawdę, czasem nie ma sensu komplikować na siłę wiersza, gdy można ująć go prostymi słowami.


Aj, nie! Te dwa wyrażenia są nierównoważne i jeśli na coś to ma być przykład, to właśnie na nieprzetłumaczalność metafory na "ludzki" jezyk. Po pierwsze, propozycja Charlox gubi rytm - a w tym wierszu rytm jest, i jest ładnie poprowadzony pomimo nieregularnej budowy - widać, że autorka czuje co to jest wiersz wolny*. Po drugie: rzeczownik "bezciebie" ma elegancką parę w puencie, mianowicie "nietęsknota". Po trzecie: wyrażenie "gęsto od czegoś" jest spójną, nie wymagajacą uzupełnienia całostką zaś "gęsto tu bez ciebie" wydaje mi się jakieś niepełne, kulejące.

Jedyny (ale za to bezczelnie ingerujacy w utwór) postulat jaki mam to: zrobić z "bezciebie" rzeczownik pełną gębą! Nazwę stanu! I niechże się ona regularnie odmienia: "tak gęsto tu od bezciebia".

Wtórność zaś... no cóż, jakaś jest, ale nie na tyle, żeby potępiać utwór w czambuł. Chociaż gdyby zastanowić się głębiej, to właśnie ona powstrzymywała mnie od skomentowania utworu zanim pojawiły się inne komentarze. Więc możnaby się jej pozbyć.

*Widać to też po pierwszej zwrotce, która z jednej strony drażni mnie anaforą, a z drugiej urzeka właśnie rwanym rytmem. Ten rytm jest bardzo "mój".

_________________
Nic przed śniadaniem!
---
"A przecież artystyczny przekaz krańcowo się różni od rzutu ręcznym granatem" - Ernst H. Gombrich, Sztuka i złudzenie


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 06 Lut 2009, 21:30 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 27 Lis 2007, 19:57
Posty: 56
Miejscowość: oppeln
Płeć: Kobieta
po pierwsze, muszę przyznać, że to, co zaproponowała w swoim komentarzu Nesmin bardzo mi do gustu przypadło. BARDZO! (:

zacznę ten komentarz od... nie będę mówić brzydko, od której strony. po prostu napiszę na początek coś, co zwykle jest podsumowaniem.
podoba mi się. naprawdę mi się podoba.

wiem, że to perfidne z mojej strony i tematyka wiersza nie jest "do cieszenia" ale ten wiersz uśmiechnął mniej co najmniej kilkakrotnie. pierwszy raz przy "ulgowestchnieniu". i muszę przyznać, że ten neologizm podoba mi się zdecydowanie najbardziej ze wszystkich przez Ciebie zaproponowanych, droga Pieg. to słowo liczy sobie zaledwie szesnaście liter (no, może nie zaledwie) i ujmuje mnie tym, że jest pełne. w sensie przekazu. nie trzeba dookreślać. ulgowestchnienie wystarcza.
zapłoń, zapłoń! też jest fantastyczne. miło się to czyta, dodaje tempa i jest pełne ekspresji.
szczególnie do gustu przypadło mi także to drażnienie węchu przez brak zapachu. lubię paradoksy. lubię bardzo. to trochę utrafia w moje poczucie humoru - paradoks powinien być królem nauk; do spółki z ironią.

a tak trochę bardziej personalnie.
ciągle jak widzę "niety" w wierszu to mam wrażenie, że popełniłaś literówkę, że tam miało być niestety. nie ma to jak ograniczony punkt widzenia (:
a poza tym, no kurczę, zawierasz w wierszu moje ulubione miejsce w domu - parapet. i do tego mający ten sam mankament co moje - wąski parapet. to sprawia, że zaczynam żywić do tego wiersza bardzo pozytywne uczucia - mam coś, co mogę odnieść do siebie. zabrać ze sobą.
i zgadzam się z tym, co chciałaś przekazać. chyba.

pozdrawiam.
i oby tych prób samobójczych było jak najwięcej. jeszcze trochę i zupełnie jak Achmed zostaniesz zawodowcem (:
A.

_________________
+++ Divide By Cucumber Error. Reinstall The Universe And Reboot +++

Proszę mi przynieść historię, jakiej jeszcze nie czytałem, a jeśli czytałem, to proszę mi ją tak napisać i opowiedzieć, bym sobie nie zdał sprawy.
~ Carlos Ruiz Zafón, "Gra Anioła"


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 16 Lut 2009, 20:45 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Wrz 2008, 14:26
Posty: 159
Miejscowość: Lublin
Płeć: Kobieta
Ach! Neologizmy! I to tak ładnie wpasowujące się w wiersz, nadające mu charakteru i nie pchane na siłę, jak to często bywa.
Choć tematyka tęsknoty - niezwykle oklepana (i mówi to ta, co sama napisała potfora w tym temacie!) to tutaj było coś nowego. Neologizmy powiecie. Och, na pewno! Bo nie spotkałam się z gęstością od bezciebie, nie. Ale wszystko było pokazane obrazowo, ale obrazowo w inny sposób. Nie namalowałaś tego, pędzlem, farbami, słowem...
Najpierw sprawiłaś, że w płucach czegoś zabrakło - jego zapachu.
Potem powietrze zaczęło sprężać się, gęstnieć - od jego nieobecności.
A potem było tak niewygodnie - na wąskim parapecie, takim samym jak mój. Niewygodnie w oczekiwaniu.
Ach. Może to tylko moja (nad)interpretacja. Ale tak to odebrałam.
I zdecydowanie najładniejszy neologizm, moja perełka:
Piegowata napisał(a):
ulgowestchnienie


Pozdrawiam ciepło i życzę Wena,
Am.
(niekoniecznie umiejąca komentować dobrą poezję)

_________________
"ŚWIAT CIERPI NA BRAK MĘŻCZYZN, SZCZEGÓLNIE TYCH, KTÓRZY SĄ COKOLWIEK WARCI."


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: *** [twoja nieobecność...]
 Opis: obserwacje wieczorne
PostWysłany: 22 Mar 2009, 15:03 
Offline

Dołączenie: 25 Lut 2009, 19:31
Posty: 5
Płeć: Nieokreślona
zgodzę się z poglądem, że wiersz jest trochę przekomplikowany. Nie wiem dlaczego, ale słowo "węch" strasznie mnie w nim drażni, jakby tam brutalnie wtargnęło.
Cytuj:
z kubkiem na wąskim parapecie

och i ach (: proste słowa, a jaki dały efekt, aż się na serduszku robi cieplej (:


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 9 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group