| Mirriel - Forum Literackie http://forum.mirriel.net/ |
|
| Walę-tynki http://forum.mirriel.net/viewtopic.php?f=2&t=9873 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | magda2em [ 10 Lut 2009, 20:28 ] |
| Temat postu: | Walę-tynki |
WALĘ-TYNKI CZAS ZACZĄĆ! Dane szczegółowe opowiadania Temat: Akcja „Walę-tynki”, czyli Rowling wydaje się w Harlequinie Warunki dodatkowe: proza humorystyczna, romans Fandom: Harry Potter Długość: od miniaturki po dłuuuuuuugie opowiadanie – drabułkom mówimy stanowcze nie! Godziny wklejania: do północy Regulamin Akcji znajduje się tutaj: KLIK Opowiadania należy wklejać zakładając nowy temat na HP FF lub ZL, jeśli wymaga tego treść, na początku przeklejając właściwe streszczenie i w opisie podając Akcja „Walę-tynki” i numer streszczenia. Niniejszym uznajemy Akcję Walę-Tynki za otwartą i zapraszamy do komentowania! Moderatorstwo |
|
| Autor: | Mirriel [ 10 Lut 2009, 23:13 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
UWAGA! Jeśli autora poniesie fantazja i wen będzie mu tak przychylny, że w treści pojawią się sceny erotyczne bądź inne nie odpowiednie na forum ogólne, tekst należy wkleić w Zakazanym Lesie. Moderatorstwo |
|
| Autor: | kaś [ 14 Lut 2009, 00:14 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Dla Harry’ego Pottera życie skończyło się tego dnia, kiedy po powrocie do domu stwierdził, że jego ukochany — Draco Malfoy — zniknął bez śladu. Co się stało? Czy ktoś go porwał? A może po prostu zostawił go dla innego mężczyzny? Dwa lata później wciąż zadawał sobie te same pytania. Własnym oczom nie wierzył, gdy po raz kolejny wchodząc do pustego od dawna domu, zobaczył Dracona w ich wspólnym łóżku.
To nie do wiary! On naprawdę zachowywał się tak, jakby nic się nie wydarzyło. Ostatnie dwa lata nie zostawiły w jego pamięci najmniejszego śladu. A przecież gdzieś je przeżył. Gdzie i z kim? Maleńki tatuaż u nasady jego szyi mógł stać się tropem, który doprowadzi ich do rozwiązania mrocznej tajemnicy. |
|
| Autor: | Elleen [ 14 Lut 2009, 16:10 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Syriuszowi Blackowi ciąży rola dziedzica rodowego majątku i tytułu. Matka ma pretensję, że Syriusz prowadzi beztroski żywot, a jednocześnie narzuca mu swoją wolę i ogranicza jego samodzielność. Niespodziewanie Syriusz spotyka dawno niewidzianą Mary Sue, młodzieńczą miłość. Okazuje się, że mimo upływu lat nadal są sobie bliscy. To daje mu bodziec do działania. Buntuje się przeciw matce, postanawia udowodnić, że jest coś wart. Zrywa z dotychczasowym próżniaczym stylem życia i wyjeżdża na północ do rodzinnego majątku. Na szczęście Mary Sue gości w sąsiednim dworze i chętnie spotyka się z Syriuszem...
|
|
| Autor: | Holly Blue [ 15 Lut 2009, 12:16 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Ginny Weasley przygląda się fotografii siedmiu roześmianych dziewczynek, hogwarckich uczennic z jednej klasy. Sześć z nich już nie żyje. Pozostała tylko ona...
I nagle rozlega się dzwonek telefonu. Ginny wybiega z domu i wsiada do samochodu, aby rozpocząć samotną ucieczkę. Auror Kingsley Shacklebot patrzy na tę samą fotografię. Niestety, zdjęcie i szokujące informacje docierają do niego zbyt późno, by ocalić te młode kobiety. Musi teraz niezwłocznie odnaleźć Ginny i uchronić chociaż ją. Co wydarzyło się dwadzieścia lat temu, kiedy siedem dziewczynek spotykało się codziennie w szkole na dodatkowych zajęciach? Czas ucieka i śmierć wciąż czyha w pobliżu... za każdym razem, kiedy rozlegnie się dźwięk telefonu... |
|
| Autor: | Carol [ 15 Lut 2009, 20:22 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Osiem osób spotyka się, by wysłuchać ostatniej woli Bonawentury Zabini*. Nie wszyscy należą do rodziny, ale życie każdego ze zgromadzonych odmieni się na zawsze, kiedy mroczne sekrety z przeszłości zmarłej ujrzą światło dzienne...
Bonawentura pozostawiła jasne instrukcje: testament będzie odczytywany przez cztery kolejne dni w jej letnim domu na wyspie. Nikomu nie wolno w tym czasie opuścić wyspy. Kto wyjedzie - zaprzepaści szansę na olbrzymi spadek. Zdziwienie zebranych wzrasta, kiedy zamiast szczegółowych informacji, kto ile odziedziczył, adwokat przekazuje im drobne pamiątki i przedmioty, które związane były z życiem Bonawentury, a teraz mają posłużyć do odkrycia rodzinnych tajemnic. Zbliża się huragan, napięcie wśród zgromadzonych sięga zenitu... *matka Blaise’a Zabiniego |
|
| Autor: | Karro [ 16 Lut 2009, 20:48 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Kochanka w opałach Minerwa McGonagall i Korneliusz Knot spotkali się w Paryżu. Ona była uczennicą w szkole dla dziewcząt, on opłakiwał śmierć żony. Przystojny, nieprzystępny zafascynował ją od razu, choć wiedziała o nim niewiele. Jedno wszakże wiedziała na pewno - że tylko dla niego jest miejsce w jej sercu. Po śmierci żony Korneliusz nie chciał się wiązać z żadną kobietą. A tym bardziej z piękną dziewiętnastolatką, niemal dwa razy młodszą od niego. Najchętniej zapomniałby o Minerwie, miał jednak wobec niej dług wdzięczności. Kiedy więc dowiedział się, że ojczym pragnie wydać ją za mąż wbrew jej woli, Korneliusz uznał, że musi jej pomóc... |
|
| Autor: | Ammit [ 17 Lut 2009, 14:19 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Zaklęte szmaragdy Na skalistym urwisku nad zatoką w stanie Maine stoi Towers, wspaniała rodzinna rezydencja, w której żyje legenda o niespełnionej miłości i ukrytych szmaragdach - a także mieszkają dwie siostry, gotowe bronić swej posiadłości wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Parvati ratuje przystojnego profesora Neville’a Longbottoma z fal oceanu, a on zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Wkrótce Longbottom uprzytomnia sobie, że chciał go zabić ten sam człowiek, który usiłuje wykraść szmaragdy rodziny Patil. Postanawia pomóc siostrom... Padma, po koszmarze upokarzającego małżeństwa i rozwodu, musi przede wszystkim odbudować poczucie własnej wartości. Rozczarowany życiem i wypalony były auror, marzy tylko o świętym spokoju. Oboje bronią się przed niechcianym uczuciem. Jego dziadek i jej prababcia kiedyś przegrali walkę o swoją miłość i szczęście. Czy teraz tym dwojgu uda się dopisać szczęśliwe zakończenie do rodzinnej legendy? |
|
| Autor: | Nefre [ 18 Lut 2009, 18:49 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Narcyza Malfoy od dawna żyje jak pustelnica. Izoluje się od ludzi, którzy oskarżyli ją o morderstwo. Teraz jednak, kiedy śmierć jej męża przestała już wzbudzać niezdrowe emocje, pragnie wrócić do świata. Oliver Wood pojawia się w domu Narcyzy niespodziewanie. Namawia ją, by zatrudniła go w swym ogrodzie. Ten młodszy od niej mężczyzna z tajemniczą przeszłością okazuje się takim człowiekiem, z jakim chciałaby się związać: inteligentnym, pełnym pasji. Zażyłość między nimi się pogłębia, lecz równocześnie narasta zagrożenie. Ktoś robi wszystko, by Narcyza wróciła do swej samotni i porzuciła młodego kochanka, ktoś, kto pamięta tamtą noc sprzed lat... |
|
| Autor: | Waterfall [ 18 Lut 2009, 21:04 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Opis Rita Skeeter postanawia zmienić swoje życie, więc porzuca pracę w „Proroku Codziennym” i przenosi się do Londynu. Niezbyt dochodowa i dość spokojna praca w małym wydawnictwie zostawia jej wiele czasu na marzenia o ekscytującej, a może nawet niebezpiecznej przygodzie. Nieoczekiwanie otrzymuje od Evana Rosiera propozycję tłumaczenia ważnych obrad i w tym momencie wszystko zaczyna dziać się jak w filmie. Zamieszkuje w pięknym zamku, poznaje nowych ludzi, otrzymuje wysokie honorarium. To niestety tylko jedna strona medalu, bowiem zleceniodawcy Rity okazują się handlarzami bronią. Odkrywając ich sekret, dziewczyna wydaje na siebie wyrok śmierci. Musi uciekać. Pomaga jej mężczyzna równie intrygujący, co niebezpieczny – Archie*. Teraz Rita musi zaufać człowiekowi, który zabija z zimną krwią...
*ten od przewiewnych zakątków |
|
| Autor: | Aurora [ 19 Lut 2009, 08:41 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Stary hrabia Parkinson, czując zbliżającą się śmierć, zezwala na powrót ze szkół do domu swej jedynej wnuczki i dziedziczki majątku – Pansy. Pansy okazuje się dziewczyną niezbyt piękną, ale inteligentną i dowcipną. Nad jej dzieciństwem i życiem ciążą winy matki - arystokratki węgierskiej - pięknej Gwendoliny. Wszystko to dzieje się w starym feudalnym zamku Revenau... który słynie także z duchów. Tutaj właśnie Pansy nawiązuje romans z Ronaldem Weasleyem i przeżywa wielką miłość swojego życia, tutaj też poznaje zło i przewrotność tego świata. Zanim osiągnie szczęście, bohaterka musi wylać wiele łez, dojrzeć wewnętrznie i wtedy okazuje się, że najtrafniejszy jest pierwszy poryw serca.
|
|
| Autor: | Itarille [ 19 Lut 2009, 18:50 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Astoria Greengrass szybko zaakceptowała nowego guwernera swego młodszego brata. Edward Ritchie był spokojny i uprzejmy, a zarazem stanowczy i kompetentny. Miał dobry wpływ na niesfornego chłopca, zyskał też sympatię służby i domowników. Wkrótce Astoria pokochała Ritchiego i postanowiła przeciwstawić się rodzinie, która chciała wydać ją bogato za mąż. Nie wiedziała, ze skromny guwerner jest szpiegiem Severusem Snape’em, pełniącym sekretną misję...
|
|
| Autor: | Tikula Amarie [ 19 Lut 2009, 18:53 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
To był na pozór banalny incydent na autostradzie. Jednak Tonks, początkującej aurorce, okoliczności wypadku od razu wydają się podejrzane. Gdy dowiaduje się, że ofiarą padł jej szkolny kolega, postanawia zebrać jak najwięcej informacji. Szybko odkrywa nić łączącą wypadek drogowy z jeszcze bardziej przerażającymi zdarzeniami... Pięć lat temu prywatny detektyw Bill Weasley tropił seryjnego mordercę. Wszystkie ofiary były kobietami i należały do tej samej sekty. Ich zabójca w końcu trafił do więzienia. Tymczasem na bagnach zostają odkryte zwłoki kobiety okaleczonej identycznie jak ciała zamordowanych przed laty. Śledztwa Tonks i Billa splatają się, a im głębiej oboje przenikają do świata korupcji i zbrodni, tym bardziej uświadamiają sobie, że pragną być partnerami nie tylko na gruncie zawodowym... Dwie z pozoru nie powiązane ze sobą śmierci. Dwójka nie mających zbyt wiele ze sobą wspólnego ludzi. Połączyło ich jedno dochodzenie. Może zdarzyć się wszystko. Tonks i Bill Weasley w obliczu zagrożenia. |
|
| Autor: | Elissa [ 20 Lut 2009, 10:48 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
Marietta odczuwa chłód Cedrika wobec siebie i całą winą obarcza Cho. Zawiedziona miłość i kompleksy wynikające z braku urody doprowadzają Mariettę do obłędu i rozpaczliwego czynu: strąca Cho w przepaść starego kamieniołomu. Los jest jednak łaskawy dla ofiary: gęste krzewy i ciernie zatrzymują ciało.
Gwałtowna burza, deszcz i pioruny towarzyszą poszukiwaniom Cho - w końcu z opresji ratuje ją Crabbe, jej ukochany. |
|
| Autor: | Pantera [ 20 Lut 2009, 23:35 ] |
| Temat postu: | Re: Walę-tynki |
"... Widzisz, kochanie, istnieją dwa rodzaje kobiet. Pierwsze uszlachetniają mężczyzn, podnoszą ich ku sobie, drugie spychają ich w błoto. Tak stało się z Igorem; popełnił szaleństwo, które musiał okupić całą swą przyszłością...". Szaleństwo Igora Karkarowa to związek z aktorką, dla której zerwał z rodziną, a przez którą potem znalazł się o krok od samobójstwa. Los jednak zrządził, że Igor został spadkobiercą majoratu w Falkenau, którym zarządzała po śmierci ojca jego kuzynka Aurora Sinistra. Igor zakochał się z wzajemnością w Aurorze, ale nim zdążył jej wyznać, że jest żonaty, w Falkenau zjawiła się Fleur zwabiona jego majątkiem i pozycją społeczną. Wszystko wydaje się być stracone, Aurora wyjeżdża za granicę. |
|
| Strona 1 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|